Kredyt gotówkowy kontra szybka pożyczka pozabankowa

Przez bardzo długie lata pierwszym kierunkiem, który wybieraliśmy w celu pożyczenia pieniędzy, była rodzina i przyjaciele. Z czasem jednak zaczęliśmy zauważać, że faktycznie jest to bardzo dobry sposób zdobywania pieniędzy, ale równocześnie niezwykle łatwo jest o doprowadzenie do konfliktów w rodzinie. Pieniądze to zawsze drażliwy temat, przez co zaczęliśmy masowo zwracać się do bezosobowych instytucji – banków. Eldorado kredytowe trwało długo, ale po kryzysie na rynkach finansowych doszło do sytuacji, w której banki obawiały się udzielać pożyczek i coraz częściej odmawiały przekazania pieniędzy. Rozwinął się sektor parabanków, czyli firm zajmujących się udzielaniem szybkich pożyczek na stosunkowo niewielkie kwoty. Praktycznie w ciągu kilku miesięcy wszelkie parabanki stały się bardzo popularne. Dzisiaj rywalizacja się wyrównuje i trzeba się zastanowić, czy lepsze są kredyty gotówkowe udzielane przez banki, czy lepsze będą szybkie pożyczki parabankowe.

Cena

Jeśli chodzi o cenę, obie opcje zazwyczaj są bardzo podobne, jeśli chodzi o niewielkie sumy i krótki czas kredytowania. Kiedy sumy się zwiększają, zdecydowanie lepiej zaczynają wypadać banki. To samo dotyczy czasu kredytowania.

Formalności

Jednym z największych nieporozumień dotyczących rynku pożyczek pieniężnych jest właśnie kwestia formalności. Panuje zupełnie błędne przekonanie, że w banku uzyskanie pożyczki zajmuje bardzo długo, a w parabanku jest to chwila. W praktyce obie instytucje działają bardzo podobnie, chociaż faktycznie przy większych sumach w banku może byc trochę więcej formalności.

Polecane  Samochód na raty – kredyt czy leasing?

Zabezpieczenia

Nie jest tak, że parabanki nigdy nie wymagają żadnych żyrantów czy zabezpieczeń. Tak jest tylko w przypadku najmniejszych sum. Bardzo często parabanki mogą domagać się nawet większych zabezpieczeń od klasycznych banków.

Dostępność

W parabanku nie zostaniemy zapytani o nic przy mniejszych sumach. W banku nie będzie aż tak łatwo. Realnym problemem jest tak naprawdę jednak tylko Biuro Informacji Kredytowej, które uniemożliwi nam otrzymanie pieniędzy, jeśli figurujemy na jego listach.